Imagine if it was a million me's talking sexy to ya like that
Wiadomo, pierwszy tydzień studiów to kompletny chaos, błędy w planie, zajęcia organizacyjne po 5 minut i inne takie kwiatki. W każdym razie kiedy w poniedziałek się spóźniłam, to ominęły mnie zajęcia ;) Ale uprzejmi koledzy oczywiście opowiedzieli mi, co było:

- (...) No i powiedział jeszcze, że najlepiej przynosić swoje komputery, bo na tych uczelnianych to potem wszyscy pornosy oglądamy. No chyba, że w grupie są dziewczyny i spytał, czy mamy jakieś. To powiedziałem, że mamy jedną, ale ona też ogląda.

Piątkowe zajęcia też były dość rozrywkowe (to chyba wpływ naszej grupy). Dzieliliśmy się na grupy i wypadło, że mam być "szefową" jednej.
Kolega: Kobieta ma mną rządzić?!
Prowadzący: Mam nadzieję że koleżanka się nie obrazi, ale wie pan... Niektórzy mężczyźni lubią, jak kobieta jest na górze...

A na zakończenie taki mocny studencki akcent.
W przerwie między zajęciami kupiliśmy sobie po bułce i jogurcie. Siedzimy wygodnie w pięknie odnowionym bufecie (aczkolwiek wciąż z deficytem gniazdek) i zajadamy. Tak zastaje nas kolega z innej specjalizacji i komentuje:
- No, no... Jogurcik... Bułeczka... Niektórym ludziom się powodzi...

song: Ciara feat. Justin Timberlake - Love Sex Magic

2011-10-11 20:41:32 skomentuj (0)
So maybe it was better to lie
Pojechałam do Berlina, odwiedzić Fly (przy okazji przeszłam wstępny kurs opieki nad dzieckiem, podobno ma mi się kiedyś to przydać). Ledwo zdążyłam trochę pozwiedzać, przyjechał papież. A potem dojechał prezydent Polski. I Marta z koleżanką. Może nieświadomie wyznaczam jakieś wakacyjne trendy? Chociaż Marta z Dianą podobno do Chorwacji jechały...

Fly: Kochanie, obiecuję ci, że w nowej kuchni będę gotowała częściej!
Przemek: No rzadziej się już nie da...

Fly: Ja tu prasuję i prasuję, a on co? Zero wdzięczności!
Przemek: Ja jestem wdzięczny - zapłaciłem za prąd za to prasowanie.

Tak się jakoś złożyło, że opowiadałam im o moim unikaniu basenów ze względu na różnej maści kompleksy. Fly, jak to kobieta, zrozumiała, a Przemek podsumował: Cycki to wam Bóg dał, ale rozumu to już nie...

song: Cheryl Cole feat. August Rigo - Better To Lie

PS Młody jest świetny. Fly nauczyła go już nawet pluć (n/c) i dzień później lekarz zdecydował, że można małemu już podać marchwewkę. I spełniła się przepowiednia taty Fly: Fajnie będzie, jak wam zacznie pluć tą marchewką...

2011-10-02 22:24:59 skomentuj (0)
She can turn you into an animal
Sąsiadów dostaje się w pakiecie z mieszkaniem i trzeba się naprawdę wysilić, żeby ich wymienić (pomijamy tu ordynarne sposoby zawierające ostre/ciężkie narzędzia, trucizny i inne podobne), co najwyżej można używać subtelnych aluzji w rodzaju głośnych imprez do rana w środku tygodnia, aczkolwiek sposoby te są bardzo niepewne i często zawodzą. Moi sąsiedzi reprezentują chyba wszystkie możliwe grupy: od ninja do pani rzucającej w dzieci kartoflami poprzez Moher FBI. Ale dla równowagi przyrodniczej mamy też sympatycznych ludzi, którzy pomogą w potrzebie pod hasłem "w końcu jesteśmy sąsiadami". Niektórych zaś znam tylko z widzenia - tak jak kolesia, który mieszka "okno w okno" ze mną.
Dzisiaj z nim rozmawiałam.
- Czy ty czasem nie mieszkasz naprzeciwko mnie?
- Patrzę ci w okna!
- Shit, a ja czasem z łazienki bez ręcznika wychodzę...
Ale już po chwili się opanował i wdzięcznie zaproponował, że mi kiedyś zatańczy jakiś taniec erotyczny na balkonie.
Pewnie dla równowagi jutro poznam jakiegoś psychopatę.

song: Enrique Iglesias feat. Usher - Dirty Dancer

2011-09-10 00:51:29 skomentuj (0)
Kici kici
W niedzielę udało mi się w końcu spotkać z Ally i opowiedziała mi fajną historię z naszych szczeniackich czasów. Otóż wtedy dla wielu osób - dla Ally do teraz - byłam Kicią i tak też się podpisywałam pisząc do niej. Były to również czasy, kiedy nagminnie nie miało się pieniędzy na koncie, w związku z czym wykorzystywało się bramki internetowe do odpisywania na smsy. Ale do rzeczy. Ona napisała do mnie z telefonu taty, ja nie wiedzieć czemu ten numer sobie zapisałam jako jej i pewnego dnia, będąc w ciężkiej depresji (jak to nastolatka) wysłałam smsa o treści "Smutno mi samej :( Kicia". Ze strony Ally wyglądało to tak:
"Przychodzi do mnie mama i pyta się mnie, czy można odpisać komuś na bramkę internetową. Powiedziałam, że można, a o co chodzi. Na to mama z oburzniem: Odebrałam smsa taty i wyobraź sobie, że jakaś KICIA do niego pisze!"


2011-08-02 17:31:02 skomentuj (1)
Zatonie '11
Zapewne wszyscy za mną tęsknili, to oczywiste zresztą. Ale księżniczka powróciła z krańców świata, zatem możecie przestać. Jak było?
Początki były najeżone trudnościami, niczym wyprawy bohaterów fantasy ratujących świat. Co prawda my niczego nie ratowaliśmy, ale problemy piętrzyły się z uporem godnym lepszej sprawy. We Wrocławiu na moich oczach wujek miał wypadek (na szczęście nikt poza autem nie ucierpiał), co dosyć nami wstrząsnęło, a także przemieniło mnie w pilota wyprawy (żadna przyjemność). Później Tymek odkrył, że pękła mi przednia szyba, nic groźnego wprawdzie, ani dużego, niemniej jakieś 300km dalej służbista pani policjant uznała za stosowne w tej sytuacji odebrać mi dowód rejestracyjny.
Niemniej muszę przyznać rodzicom, że zrobili wszystko, aby mi pomóc i dwa dni później mogłam się cieszyć nową - czystą! - szybą, zrobionym przeglądem, ale na dowód musiałam czekać ponad tydzień... Co oczywiście nie nastraja mnie pozytywnie do naszych służb porządkowych - szybę i tak musiałam wymienić jak najszybciej, a przez odebranie dowodu ominął mnie wyjazd nad morze (i tak było zimno i lało, a ja nie miałam jednej soczewki, bo pękła, ale ponarzekać można).
Ale poza tym okazało się, że to najlepszy camp, na jakim byłam, Młoda zresztą przyłączyła się do tej opinii. Najbardziej chyba ucieszyło mnie spotkanie Roberta, aczkolwiek Isaac i Forrest dostają także pierwsze mniejsce ex aequo. W dodatku byłam na warsztatach z batiku i jeśli ktoś ma wielkie pragnienie, to na fb można nawet dokopać się mojego zdjęcia z jednym z dzieł (kotem, oczywiście). Poza tym zyskałam nowego tatę i spędziłam wiele niezapomnianych chwil z przyjaciółmi, na wykładach oraz w kawiarence Pati (właściwie to jej mamy, ale to drobiazg).

Pati: A może chcesz kanapkę z mięsem?
Esti: Oczywiście (w tym momencie Pati już sięga do lodówki), w końcu jestem wegetarianką od urodzenia...
Koniec końców dostałam spaghetti (mniam).

"Poważna" dyskusja z Młodą. Esti wygłasza mowę umoralniającą, zakończoną stwierdzeniem:
- Kształtujmy swoje charaktery!
- Kształtuj...
Uczy się od mistrza, mała bestyjka... ;P

Kolejna rozmowa z Młodą. Jak to ja, wyłapałam aluzję tam, gdzie jej nie było i zrobiłam stosowną minę.
Młoda: Estiii!
Esti: No przecież nic nie mówię...
Młoda: Taaa...
Esti: Ja nie wiem, uważasz, że aż taka zboczona jestem?
Młoda: Tak! Mogę ci to nawet codziennie powtarzać!

Mirka do dzieci: Jakie znacie dobre uczynki?
Dziewczynka: Można zrywać owoce i je sprzedawać!

A na koniec opowiem, jak to Magda wybrała się kupić bokserki chłopakowi, który należy do tych bardzo szczupłych chłopców. Ponieważ nigdy wcześniej nie miała do czynienia z męskimi rozmiarówkami, zapytała sprzedawczyni:
- Są może takie w rozmiarze S?
- Niestety, nie mamy dziecięcych.
W końcu wybrała jedne, pokazała Marcie (której chłopak również należy do tych bardzo szczupłych) i zastanawiają się obie, czy będą pasować. I kiedy tak wydziwiały, sprzedawczyni postanowiła się wtrącić:
- Myślę, że chłopcy mają co tam włożyć...
A Magda niewiele myśląc na to:
- Bo widzi pani, mamy chłopaków o podobnych rozmiarach...

W sumie, skoro już jesteśmy w takim bieliźnianym klimacie... Agata źle sobie wyliczyła dni i pod koniec pobytu odkryła, że zabraknie jej majtek. Jak już wspominałam, to był prawdziwy kraniec świata, w związku z czym jedynym sklepem otwartym popołudniu była Biedronka, w której jednak niczego choćby związanego z bielizną nie było, ale niezrażona tym Agata odezwała się do pani kasjerki:
- Ja mam do pani takie bardzo poważne pytanie... Gdzie tutaj można kupić majtki?
(dla zainteresowanych: tak, w końcu udało się jej nabyć te majtki. Może niekoniecznie była to bielizna jej marzeń, ale zawsze coś...)

song: Elisa - God Only Knows (anime version)

2011-08-02 17:30:01 skomentuj (0)